Nowe informacje:

Oferty pracy. Ciągle to samo.
Oferty pracy. Ciągle to samo.


Od wielu lat jestem przedstawicielem tak zwanego wolnego zawodu. Zajmuję się wieloma rzeczami, których na szerszym forum nie chce wymieniać, ale działam sam. Sam sobie ustalam czas pracy, sam sobie ustalam zakres obowiązków. Jestem bardzo zadowolony z takiego obrotu sprawy. Oczywiście nie zawsze tak pracowałem. Kiedyś byłem normalnym etatowym pracownikiem. Mało tego, nie raz prace zmieniałem, nie raz walczyłem o to by zdobyć pracę, o której marzyłem. Wertowałem w tym celu oferty pracy w gazetach, sprawdzałem telegazetę. Nie zawsze to pomagało. A tak na marginesie nienawidziłem tego. Szukanie, dzwonienie, przedstawianie się nie w jak najlepszym świetle, ale w świetle, które chciał widzieć przyszły pracodawca. Cos okropnego. Od wielu lat nie musiałem tego robić, dlatego pewnego dnia, bez stresu, na luzie chciałem zobaczyć, co się zmieniło. Poszukać ofert i porozmawiać z pracodawcami. Więc pierwsza gazeta w rękę, dział: oferty pracy i szukam. Zauważyłem, że mimo upływu lat tak naprawdę niewiele się zmieniło. Oferty jakby te same a przynajmniej tak samo brzmiące. Z perspektywy czasu i doświadczenia wyłapywałem dużo więcej ogłoszeń, nazwijmy to podejrzanych. Ale cześć była powiedzmy, że sensownych. Zadzwoniłem odnośnie jednej z takich ofert. Z ciekawości. Facet po drugiej stronie słuchawki roztaczał wizje cudownej firmy i rosnących zarobków. Słuchałem z niedowierzaniem, bo wcześniej ten numer telefonu sprawdziłem w sieci i wiedziałem o firmie więcej niż on. Zapytałem o szczegóły umowy, o pieniądze. Próbował odpowiadać wymijająco zapraszając na spotkanie. Odpowiedziałem mu, że musze wiedzieć, po co jadę, więc jeśli ma zamiar nie mówić mi nic nie będę tracił czasu ani pieniędzy na wizytę w tej firmie. Facet chwile się zastanowił i powiedział, wprost, że ja nie jestem typowym szukającym pracy. Mówił, że za wiele wiem, jestem za bardzo konkretny. A bezrobotni nie maja takiej odwagi. Na koniec dodał, żebym szukał dalej, bo oni czekają na takiego niedoświadczonego i mało konkretnego. Cóż. Po raz kolejny okazało się, że świat zawodowy się nie zmienił. Jest cały czas ten sam. A ja cieszę się, że nie uczestniczę w nim z perspektywy bezrobotnego.

 
Design provided by Free Web Templates - your source for free website templates